Wiosna, a zmysły
Tagi: Randki
„Wiosna, wiosna… Wiosna, ach to ty!” – śpiewał przed laty Marek Grechuta. I w tej kwestii miał rację. Wiosna niebywale często wywołuje u nas właśnie „ochy” i „achy”. Budzi nasze zmysły często w sposób często nieokiełznany.
Ale dlaczego? Jaki związek z naszym samopoczuciem ma zwykłe poprawienie się pogody, zmiana pory roku…?Najczęściej sami nie wiemy kiedy przychodzi. Dopiero kiedy ją naprawdę czujemy – na początku przez promienie słońca, leniwie wpadające do naszego pokoju, później w śpiewie ptaków, coraz cieplejszej temperaturze – nie sposób się jej oprzeć. I chyba niewielu potrafi…
Dlaczego tak się dzieje? Za to najczęściej „obwiniane” są właśnie promienie słoneczne, które pozytywnie nastrajają i budzą wszystko do życia – nie tylko przyrodę, ale i… ludzi. Chyba każdy zauważył, że podczas szarej, ponurej pogody czuje się znacznie gorzej, nie ma ani siły do działania, ani energii potrzebnej do życia. A kiedy tylko słońce wychodzi zza chmur, od razu „chce się żyć”. Niejednokrotnie oszołomieni pierwszymi oznakami wiosny, wyciągamy lżejsze ubrania, chowamy głęboko do szafy te grubsze i czym prędzej wybiegamy na zewnątrz. Nie zawsze taka pogoda zwiastuje niechybne nadejście ciepłej, niemalże letniej aury, jednak trzeba przecież łapać chwile…
Wiosna ma także niesamowity wpływ na nasze życie uczuciowe. Od niepamiętnych czasów, kiedy tylko zrobi się choć trochę cieplej, wszędzie można spotkać zobaczyć spacerujące pary; miłość dosłownie „wisi w powietrzu”. To wtedy ludzie najczęściej się zakochują. Słońce świeci, zachęca nas do działania, sprawia, że każdy dzień witamy z uśmiechem na twarzy, z przeczuciem, że będzie on niezwykle ekscytujący i na pewno spotka nas coś miłego. Nie da się ukryć, że to na wiosnę w przypływie energii najbardziej wnikliwie rozważamy najbardziej swoje sprawy sercowe.
To wtedy często czujemy się bardziej odważni – przecież „nie mamy nic do stracenia”… Rzucamy w cień wszelkie przygniatające nas zimą sprawy i oddajemy się wiośnie – ciałem i duchem. Odżywa w nas dziecięca wręcz beztroska… I bardzo dobrze. Pomyślmy: czy nie byłoby wspaniale właśnie teraz się zakochać? Zastanówmy się sami dlaczego na przykład maj jest nazywany miesiącem właśnie zakochanych? Przecież Dzień św. Walentego obchodzi się w lutym… Ale czy wówczas mamy do czynienia z natłokiem par, spacerujących po parku i oblegających ławeczki?
Każde wyznanie miłości wypada o wiele efektowniej przy świergocie ptaków i pięknej pogodzie… No i co z wieczornymi spacerami przy jeszcze nie letniej temperaturze, kiedy to partner może opiekuńczo nakryć nas swoją kurtką…? Tak, tak – wiosna ma bardzo romantyczne podłoże, co zauważają nawet ci „nieromantyczni”. I może właśnie taka zapowiedź miłości, nowego związku również przestraja nasze myśli w zupełnie odwrotnym kierunku, a nasze zmysły prowokuje do coraz ostrzejszego odbierania otoczenia…
Nie ulega wątpliwości fakt, że wiosna inspiruje. W każdy możliwy sposób. Pobudza do działania i przywraca radość życia. Jest to wręcz idealny czas na nowy związek. Spróbujmy rozejrzeć się dookoła, odrzucić wszelkie ograniczające nas stereotypy, poczujmy świeży wiatr we włosach i wyjdźmy naprzeciw miłości! A ona na pewno prędzej czy później nas odnajdzie…
Wasze opinie:
: Zgodzę sie z artykułem, wiosna ma w sobie magie..
Ale dlaczego? Jaki związek z naszym samopoczuciem ma zwykłe poprawienie się pogody, zmiana pory roku…?Najczęściej sami nie wiemy kiedy przychodzi. Dopiero kiedy ją naprawdę czujemy – na początku przez promienie słońca, leniwie wpadające do naszego pokoju, później w śpiewie ptaków, coraz cieplejszej temperaturze – nie sposób się jej oprzeć. I chyba niewielu potrafi…
Dlaczego tak się dzieje? Za to najczęściej „obwiniane” są właśnie promienie słoneczne, które pozytywnie nastrajają i budzą wszystko do życia – nie tylko przyrodę, ale i… ludzi. Chyba każdy zauważył, że podczas szarej, ponurej pogody czuje się znacznie gorzej, nie ma ani siły do działania, ani energii potrzebnej do życia. A kiedy tylko słońce wychodzi zza chmur, od razu „chce się żyć”. Niejednokrotnie oszołomieni pierwszymi oznakami wiosny, wyciągamy lżejsze ubrania, chowamy głęboko do szafy te grubsze i czym prędzej wybiegamy na zewnątrz. Nie zawsze taka pogoda zwiastuje niechybne nadejście ciepłej, niemalże letniej aury, jednak trzeba przecież łapać chwile…
Wiosna ma także niesamowity wpływ na nasze życie uczuciowe. Od niepamiętnych czasów, kiedy tylko zrobi się choć trochę cieplej, wszędzie można spotkać zobaczyć spacerujące pary; miłość dosłownie „wisi w powietrzu”. To wtedy ludzie najczęściej się zakochują. Słońce świeci, zachęca nas do działania, sprawia, że każdy dzień witamy z uśmiechem na twarzy, z przeczuciem, że będzie on niezwykle ekscytujący i na pewno spotka nas coś miłego. Nie da się ukryć, że to na wiosnę w przypływie energii najbardziej wnikliwie rozważamy najbardziej swoje sprawy sercowe.
To wtedy często czujemy się bardziej odważni – przecież „nie mamy nic do stracenia”… Rzucamy w cień wszelkie przygniatające nas zimą sprawy i oddajemy się wiośnie – ciałem i duchem. Odżywa w nas dziecięca wręcz beztroska… I bardzo dobrze. Pomyślmy: czy nie byłoby wspaniale właśnie teraz się zakochać? Zastanówmy się sami dlaczego na przykład maj jest nazywany miesiącem właśnie zakochanych? Przecież Dzień św. Walentego obchodzi się w lutym… Ale czy wówczas mamy do czynienia z natłokiem par, spacerujących po parku i oblegających ławeczki?
Każde wyznanie miłości wypada o wiele efektowniej przy świergocie ptaków i pięknej pogodzie… No i co z wieczornymi spacerami przy jeszcze nie letniej temperaturze, kiedy to partner może opiekuńczo nakryć nas swoją kurtką…? Tak, tak – wiosna ma bardzo romantyczne podłoże, co zauważają nawet ci „nieromantyczni”. I może właśnie taka zapowiedź miłości, nowego związku również przestraja nasze myśli w zupełnie odwrotnym kierunku, a nasze zmysły prowokuje do coraz ostrzejszego odbierania otoczenia…
Nie ulega wątpliwości fakt, że wiosna inspiruje. W każdy możliwy sposób. Pobudza do działania i przywraca radość życia. Jest to wręcz idealny czas na nowy związek. Spróbujmy rozejrzeć się dookoła, odrzucić wszelkie ograniczające nas stereotypy, poczujmy świeży wiatr we włosach i wyjdźmy naprzeciw miłości! A ona na pewno prędzej czy później nas odnajdzie…
Wasze opinie:
: Zgodzę sie z artykułem, wiosna ma w sobie magie..
2012-05-20 02:06:58
Taneczna zabawa pod chmurka;)2012-05-20 00:25:59
Kumkum rerek idziemy na rowerek2012-05-20 00:24:55
07-10.06 (Boże Ciało) - wypad wypoczynkowo-rowerowy Skorzęcin2012-05-20 00:23:12
26-27.05.2012 (sb-nd) Wyjazd rowerowy - Jeziorsko2012-05-19 23:42:58
Noc Muzeów 2012 19/20 maja 2012Terminarz
Najczęściej
czytane artykuły
czytane artykuły
Antywalentynki 2012, czyli komercyjnym walentynkom mówimy NIE
Singla życie na dziś
Książka: O Uwodzeniu
"Ekonomiczny" singiel


