Zdobywanie kobiet
Tagi: Flirt, Męski punkt widzenia, Okiem singla, Randki, Uwodzenie
Mnie się zdobywa tajemnicą :) zaciekawieniem :) i bezczelnością :)
Zdobyć mnie … ?
Jest ciepły letni wieczór a ja stoję zagubiona w tłumie obcych ludzi. Wtedy podchodzi ON. Zupełnie obcy, ale tajemniczo pociągający. Dotyka niby nieświadomie mojej dłoni i nie czując odrzucenia chwyta ją mocno. Spogląda nieśmiało i uśmiecha się :) Idziemy do przodu, ciągnie mnie za sobą. Co jakiś czas odwraca się i patrzy tym niesamowitym spojrzeniem, nic nie mówimy. Jestem bezpieczna. Czuję się jak mała dziewczynka. Czuję się szczęśliwa, magia chwili, delektuję się nią …
Tylko czy istnieje facet, który ma tyle odwagi? Zrobić pierwszy krok w kierunku obcej kobiety?
To oddaje to co lubię w zdobywaniu. Z jednej strony nieśmiałość a z drugiej ogromna pewność siebie. :)
Wasze opinie:
: ostatnio spotkałam się z opinią, że to facet powinien zdobywać kobietę. ogólnie się z tym zgadzam. ale spotkałam się również z typem mężczyzny, który lubi być zdobywany. i np teraz nie wiem: jak poznam nowego mężczyzne to co mam robić - czekać jak sie odezwie, odezwać sie pierwsza , proponowac kolejne spotkanie,nic nie robic? jakie jest Wasze zdanie?

stromi: Według mnie mało który mężczyzna podejdzie do kobiety, która nie daje mu żadnego sygnału, że jest nim w jakimś stopniu zainteresowana. Generalnie wszystko zależy od sytuacji, ale moim zdaniem w często sprawdzają się są subtelne sygnały dostosowane do sytuacji i danie szansy wykazania się mężczyźnie.
Ale może niech wypowiedzą się meżczyźni.
Rademenes:
stromi napisał(a):
Według mnie mało który mężczyzna podejdzie do kobiety, która nie daje mu żadnego sygnału, że jest nim w jakimś stopniu zainteresowana. Generalnie wszystko zależy od sytuacji, ale moim zdaniem w często sprawdzają się są subtelne sygnały dostosowane do sytuacji i danie szansy wykazania się mężczyźnie.Ale może niech wypowiedzą się meżczyźni.
Podejrzewam , że wielu z nas nie potrafi zauważyć tych sygnałów. Czasami kobieta jest bardzo miła i świetnie prowadzi się z nią konwersację. Naprawdę wtedy bardzo łatwo pomylić sygnały z jej naturalnym zachowaniem.
Może dziewczyny zrobicie listę takich sygnałów dla tych mniej kumatych lecz niekoniecznie nieśmiałych facetów.
CudzoziemkA: A mnie się wydaje, że mężczyźni często są nie kumaci i nawet jak kobiety wysyłają baaardzooo jednoznaczne sygnały (że chcą by podszedł bo chętnie by go poznały) to faceci i tak nie załapią o co chodzi.. poza tym się boją.. bo jak kobieta sprawia wrażenie pewnej siebie i wiedzącej czego chce to faceci od razu uważają, że się nie sprawdzą przy takiej kobiecie a i mały leń przez nich przemawia bo nie chcą się zbytnio "gimnastykować" żeby zdobyć kobietę.. a już najlepiej żeby w ogóle kobiety same siebie podały się facetom na złotym półmisku prosto pod nos.. powinnyśmy jeszcze prać, sprzątać, prasować, gotować, rodzić dzieci... itp.. a co będą robić faceci? skoro i tak mamy tyle na głowie to niech chociaż się postarają i wyjdą z inicjatywą chociażby w tym całym "podrywaniu" nie zrobią pierwszy krok.... korona im z głowy nie spadnie

Rademenes:
stromi napisał(a):
Według mnie mało który mężczyzna podejdzie do kobiety, która nie daje mu żadnego sygnału, że jest nim w jakimś stopniu zainteresowana.Jak dal mnie to istnieją trzy typy facetów.: Śmiali, nieśmiali i pewni siebie.
Pewny siebie to typ faceta który nie jeden podbój ma na koncie i taki nie potrzebuje zachęty żeby zagadać do wybranki.
Śmiali to ci którzy potrafią rozmawiać i nie powinno ich zatkać przy rozmowie, ale tkz, sygnały są tu jak najbardziej wskazane ( mogą wystarczyć drobne gesty).
Nieśmiali to całą reszta. Oni też potrafią rozmawiać i mogą się okazać ciekawymi charakterami, ale kobieta powinna znacznie jakoś pomóc w rozwinięciu tej znajomości.
Druga i trzecia grupa może mieć, ale nie koniecznie jedną wspólną cechę. Z stanowczym zaproszeniem na kobiety na spotkanie czy randkę, poczekają aż nabiorą trochę większego przekonania , że dana osoba może się zgodzić. To raczej się tyczy jakiejś grupki znajomych która spotyka się co jakiś czas.
Nie wiem czy pomogłem , ale moja wypowiedź ma dużo sensu.
stromi: A mnie się wydaje, że jeżeli kobieta na prawdę zainteresuje mężczyznę to on potrafi się postarać, a jeśli nie to nie warto interesować się takim mężczyzną. Mężczyzna powinien wiedzieć czego chce i potrafić o to walczyć .
Rademenes:
CudzoziemkA napisał(a):
... a już najlepiej żeby w ogóle kobiety same siebie podały się facetom na złotym półmisku prosto pod nos.. powinnyśmy jeszcze prać, sprzątać, prasować, gotować, rodzić dzieci... itp.. a co będą robić faceci? skoro i tak mamy tyle na głowie...Łoooooo spokojnie, zły dzionek czy co.
Rademenes:
stromi napisał(a):
A mnie się wydaje, że jeżeli kobieta na prawdę zainteresuje mężczyznę to on potrafi się postarać, a jeśli nie to nie warto interesować się takim mężczyzną. Mężczyzna powinien wiedzieć czego chce i potrafić o to walczyć .No cuż , same wiecie jak jest w życiu.
CudzoziemkA:
Rademenes napisał(a):
CudzoziemkA napisał(a):
... a już najlepiej żeby w ogóle kobiety same siebie podały się facetom na złotym półmisku prosto pod nos.. powinnyśmy jeszcze prać, sprzątać, prasować, gotować, rodzić dzieci... itp.. a co będą robić faceci? skoro i tak mamy tyle na głowie...Łoooooo spokojnie, zły dzionek czy co.
zaraz zły dzionek :P typowo męski tok myślenia.. brakuje jeszcze stwierdzenia "że może jestem przed okresem bo taka bojowa" :P a ja jestem całkiem spokojna
i tylko stwierdzam fakty.. każdy ma prawo do własnego zdania a moje jest właśnie takie.. wnioski wyciągnięte z własnych doświadczeń.. that's all 
Rademenes:
CudzoziemkA napisał(a):
zaraz zły dzionek :P typowo męski tok myślenia.. brakuje jeszcze stwierdzenia "że może jestem przed okresem bo taka bojowa" :P
Nawet mi to przez głowę nie przeszło, naprawdę myślałem, że zły dzionek.
stromi: Bez przesady, nie wiem na jakich mężczyzn trafiałaś, ale nie wszyscy tacy są - wierz mi

Ale wracając do pierwotnego tematu...
zabamonika napisał(a):
ostatnio spotkałam się z opinią, że to facet powinien zdobywać kobietę. ogólnie się z tym zgadzam. ale spotkałam się również z typem mężczyzny, który lubi być zdobywany. i np teraz nie wiem: jak poznam nowego mężczyzne to co mam robić - czekać jak sie odezwie, odezwać sie pierwsza , proponowac kolejne spotkanie,nic nie robic? jakie jest Wasze zdanie?
Wydaje mi się, że powinnaś przede wszystkim zadać sobie pytanie czego oczekujesz od związku? bo jeżeli zależy Ci na tym, żeby mężczyzna o Ciebie zabiegał to panowie, którzy lubią by to ich zdobywać chyba poprostu nie są dla Ciebie? Pamiętaj jednak, że każdy potrzebuje czuć zainteresowanie i wiedzieć, że jego wysiłki są doceniane.
Rademenes:
stromi napisał(a):
mężczyźni którzy lubią by to ich zdobywać chyba nie są dla Ciebie?
A są tacy faceci? Jeśli tak to muszą być bardzo próżni i bardzo czuć się pewnymi siebie. Wysokie mniemanie o sobie , że są panami świata i chodzącymi ideałami na pewno nie jest im obce.
stromi napisał(a):
Pamiętaj jednak, że każdy potrzebuje czuć zainteresowanie i wiedzieć, że jego wysiłki są doceniane.
Każda ze stron chyba tego potrzebuje.
stromi:
Rademenes napisał(a):
stromi napisał(a):
Pamiętaj jednak, że każdy potrzebuje czuć zainteresowanie i wiedzieć, że jego wysiłki są doceniane.
Każda ze stron chyba tego potrzebuje.
No przecież napisałam, że każdy tego potrzebuje

CudzoziemkA:
Rademenes napisał(a):
CudzoziemkA napisał(a):
zaraz zły dzionek :P typowo męski tok myślenia.. brakuje jeszcze stwierdzenia "że może jestem przed okresem bo taka bojowa" :P
Nawet mi to przez głowę nie przeszło, naprawdę myślałem, że zły dzionek.
dzionek był super ale poniedziałek był fatalny bo odkryłam, że komuś na naszym osiedlowym parkingu coś nie tak poszlo z manewrami i mi zderzak zarysowali i w ogóle go lekko przetrącili :/
emada:
stromi napisał(a):
A mnie się wydaje, że jeżeli kobieta na prawdę zainteresuje mężczyznę to on potrafi się postarać, a jeśli nie to nie warto interesować się takim mężczyzną. Mężczyzna powinien wiedzieć czego chce i potrafić o to walczyć .Stromi w 100% się zTobą zgadzam, choć chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą

CudzoziemkA:
emada napisał(a):
stromi napisał(a):
A mnie się wydaje, że jeżeli kobieta na prawdę zainteresuje mężczyznę to on potrafi się postarać, a jeśli nie to nie warto interesować się takim mężczyzną. Mężczyzna powinien wiedzieć czego chce i potrafić o to walczyć .Stromi w 100% się zTobą zgadzam, choć chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą

A kobiety? Wiedzą czego chcą..? Bo mnie się wydaje, że nie bardzo

emada:
CudzoziemkA napisał(a):
A kobiety? Wiedzą czego chcą..? Bo mnie się wydaje, że nie bardzo
eeee tam ;)
ada34:
emada napisał(a):
stromi napisał(a):
A mnie się wydaje, że jeżeli kobieta na prawdę zainteresuje mężczyznę to on potrafi się postarać, a jeśli nie to nie warto interesować się takim mężczyzną. Mężczyzna powinien wiedzieć czego chce i potrafić o to walczyć .Stromi w 100% się zTobą zgadzam, choć chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą

dziewczyny zgadzam się z Wami, jeśli "facet jest zainteresowany" to wie co ma robić i potrafi się odpowiednio zachować, pewnie mała zachęta zawsze wskazana, ale bajery w stylu nieśmiały, to raczej nie wierzę, ale chyba wszystko zależy od sytuacji i naszych doświadczeń
stromi: Ja z reguły wiem czego chce
Ale wiadomo od każdej reguły czasem zdarza się wyjątek 
: hmmm bo wiecie co miałam dwie takie dziwnie sytuacje. zawsze uważałam, że to facet zdobywa kobietę i nigdy jakos pierwsza kroku nie robiła. więc kiedy poznałam fajnego chłopaka, to czekałam i w ogóle i potem okazało się, ze jestem niby niedostępna , wazna itp, bo nawet sie pierwsza nie odezwe , nie zaproponuje spotkania. no więc ok. poznałam niedawno też fajnego faceta, z którym miałam ochote znów sie spotkac, wiec po wczesniejszych doświadczeniach zrobiłam pierwszy krok , czyli napisałam, zaproponowałam spotkanie, to potem okazało sie , że to bez sensu, bo wiadomo ze jak tak robie to on mnie juz nie chce, bo nie musi zdobywac, bo juz ja to zrobiłam i pokazałam ze jestem chętna do znajomości czy związku. noi zrezygnował ;/ a ja teraz nie wiem jak ja mam sie zachowywac jakby kiedys znowu kogos poznala ?.... nie nadążam za facetami naprawde

emada:
zabamonika napisał(a):
nie nadążam za facetami naprawde
Mam to samo ;)
ada34:
zabamonika napisał(a):
hmmm bo wiecie co miałam dwie takie dziwnie sytuacje. zawsze uważałam, że to facet zdobywa kobietę i nigdy jakos pierwsza kroku nie robiła. więc kiedy poznałam fajnego chłopaka, to czekałam i w ogóle i potem okazało się, ze jestem niby niedostępna , wazna itp, bo nawet sie pierwsza nie odezwe , nie zaproponuje spotkania. no więc ok. poznałam niedawno też fajnego faceta, z którym miałam ochote znów sie spotkac, wiec po wczesniejszych doświadczeniach zrobiłam pierwszy krok , czyli napisałam, zaproponowałam spotkanie, to potem okazało sie , że to bez sensu, bo wiadomo ze jak tak robie to on mnie juz nie chce, bo nie musi zdobywac, bo juz ja to zrobiłam i pokazałam ze jestem chętna do znajomości czy związku. noi zrezygnował ;/ a ja teraz nie wiem jak ja mam sie zachowywac jakby kiedys znowu kogos poznala ?.... nie nadążam za facetami naprawde
widzisz sama sobie odpowiedziałaś, zdobywa facet, jak my coś robimy to nie zawsze wychodzi nam to na dobre,może na początku dajmy im szansę, a jak się coś rozwinie to wtedy możemy wkroczyć do akcji
ada34:
emada napisał(a):
zabamonika napisał(a):
nie nadążam za facetami naprawde
Mam to samo ;)
podobno my z wenus oni z marsa?
stromi: Nie jest to łatwe, ale trzeba wyczuć na co mozesz sobie pozwolic w danej sytuacji. Nie może być tak, że facet na pierwszym spotkaniu bedzie czuł, że zrobisz dla niego wszystko.
Rademenes:
emada napisał(a):
Stromi w 100% się zTobą zgadzam, choć chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą

Może i prawda, w takim razie trzeba się przystosować do panujących warunków.
Rademenes:
stromi napisał(a):
Nie jest to łatwe, ale trzeba wyczuć na co mozesz sobie pozwolic w danej sytuacji. Nie może być tak, że facet na pierwszym spotkaniu bedzie czuł, że zrobisz dla niego wszystko.Tu się zgadzam, byłby to totalny błąd.
: dziekuje za rady
) spróbuję jakoś sie przy nastepnej okazji dostosować
ale jestem bardzo ciekawa opinii mężczyzn , jak oni to widzą 
ada34:
Rademenes napisał(a):
emada napisał(a):
Stromi w 100% się zTobą zgadzam, choć chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą

Może i prawda, w takim razie trzeba się przystosować do panujących warunków.
[/quoteA kto ma się przystosować? Kobiety?
Może faceci by się przystosowali ? i pomyśleli ,że kobietom nie wystarcza teraz tylko to ,że wow jestem "mężczyzną"
emada:
Rademenes napisał(a):
emada napisał(a):
Stromi w 100% się zTobą zgadzam, choć chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą

Może i prawda, w takim razie trzeba się przystosować do panujących warunków.
I dlatego jesteśmy, gdzie jesteśmy

stromi: ok, to dajemy szanse wypowiedzieć się innym nie tylko Asasiowi i kobietom
Panowie czekamy na Wasze opinie ...:
I dlatego jesteśmy, gdzie jesteśmy

dokładnie

: A może to jest kwestia tzw chemii ?
koralik72: Wnioskuję ,że nawet jak ta chemia jest to trzeba udawać że jej nie ma....
Ja tam nie wiem singlem jestem
: chemia chemią, ale codzi o to , że ja np. juz nie wiem kto do kogo pierwszy powinien się odezwać , proponować spotkania- jak pisałam wyżej spotkałam sie z dwoma różnymi przypadkami i typami mężczyzn dlatego proszę o radę
i fajna by była opinia mężczyzn bo to o Was tu chodzi 
koralik72: ja chętnie poczytam co panowie mają do powiedzenia na ten temat bo już się gubię.
femme: Emi a może Freya zrobi na wyjeździe warsztaty z komunikacji ?
Świat kobiet i mężczyzn. Okazja doskonała.
Co do Waszej dyskusji dziewczyny to mam tylko jedno do dodania.
Każda kobieta powinna przeczytać biblię - Dlaczego mężczyźni kochają zołzy ?
Mogę podesłać mailowo jak ktoś chce przeczytać

: Żyjemy ponoć w wolnym kraju, a więc każdy może robić wszystko to co go interesuje ale.....
CudzoziemkA:
femme fatale napisał(a):
Emi a może Freya zrobi na wyjeździe warsztaty z komunikacji ?Świat kobiet i mężczyzn. Okazja doskonała.
Co do Waszej dyskusji dziewczyny to mam tylko jedno do dodania.
Każda kobieta powinna przeczytać biblię - Dlaczego mężczyźni kochają zołzy ?
Mogę podesłać mailowo jak ktoś chce przeczytać

czytałam i polecam

: ja chcę, chętnie przeczytam

CudzoziemkA: od siebie polecam książkę o relacjach damsko-męskich pt "Dlaczego mężczyźni nie słuchają a kobiety nie umieją czytać map"

Arturro: Pozwolicie że zacytuje Wieszcza:
Na Wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura samograjka, ………………
………….I tylko ... wysp tych nie ma.
Drogie Panie czytając niektóre z waszych wypowiedzi siłą rzeczy przychodzi do głowy właśnie ten wierszyk. Postawa życzeniowa wyrażana w słowach bo mężczyzn; to i tamto i jeszcze inne ……….., niekończąca się lista, co powinien w zależności, jaką mam zachciankę: skakać w koło i stawać na rzęsach….
Prawda, jak w wierszu jest taka ze mężczyzn takich nie ma, i na całe szczęście, a nawet, jeśli się zdarzają pretendujący to i tak nie są cenieni ze względu na zbytnia uległość i brak charakteru a to przecież tak niemęskie, Bo która z Was chciałaby się z kimś takim związać?
Same już się w tych sprzecznościach gubicie, więc proszę wpierw dojdźcie do ładu ze sobą, tak, aby było jasne, czego naprawdę pragniecie i czego chcecie a potem możemy rozmawiać, co mężczyzna powinien względem kobiety.
stromi: Ja tam wiem czego chce i wierz mi nie ma w tym, żadnej sprzeczności.
PS. Przy okazji natknęłam się na ankiete na ten temat http://blog.onet.pl/41481,archiwum_goracy.html
koralik72: Myślę ,że większość kobiet dokładnie wie czego chce.Problem w tym że może być problem z poznaniem(a nie szukaniem)Mężczyzny który byłby przyjacielem,partnerem,kochankiem,miał w sobie to coś ,kochał nas bezgranicznie,był zaradny życiowo...itd Wcale nie chodzi o ideał bo ideały są nudne.Takie połączenie pirata i Piotrusia Pana.Tak naprawdę bez względu na to kto zrobi pierwszy krok ten drugi(krok)należy do mężczyzny,w przeciwnym razie może nie zatrybić.Jesteśmy jacy jesteśmy ,różnimy się od siebie,ale wszyscy chcemy być kochani ,podziwiani i szanowani.Wychowaliśmy się w jednej kulturze i ona obok wielu innych czynników miała szalony wpływ na nasze podejście do tematów D/M Można by tak jeszcze długo ale po co?? I tak każdy zrobi to co podpowie mu intuicja,i chyba to dobrze.Zatem dajcie się czasem ponieść emocją,Nie myślcie zbyt wiele(chociaż czasem myślenie jest wskazane
)Pewien mądry pan powiedział ....do miłości trzeba dążyć za wszelką cenę
nawet,za cenę bólu i rozczarownia...........
Miłość jest dziką siłą. Kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć miesza nam w głowach......
Pozdrawiam wszystkich myślicieli....
Arturro:
stromi napisał(a):
Ja tam wiem czego chce i wierz mi nie ma w tym, żadnej sprzeczności.PS. Przy okazji natknęłam się na ankiete na ten temat http://blog.onet.pl/41481,archiwum_goracy.html
Może i wiesz, ale czy faktycznie? W Twoich wypowiedziach sporo określeń n typu: wydaje mi się, powinien być taki a taki, robić to i to, ……………a jak nie to niech spada. Czyli czego chcesz, żywego człowieka czy chodzącego odzwierciedlenia wyobrażeń.
Przypuśćmy, że znalazłby się taki, który początkowo spełniłby Twoje założenia, co natomiast dalej……. Czy nadal miałby starć się zachowywać wedle wymaganego schematu, a co jeśli nie? Czy byś kochała jego za to, jakim jest człowiekiem, czy swoje wyobrażenie o nim?
Z innej beczki
Bycie mężczyzną daje ten komfort, że się nic nie musi, ale mężczyzna chce, chce się starać być lepszym dla kobiety, która się kocha i robić rzeczy, o których normalnie pomyślał, że sa niedorzeczne głupie szalone. Tym właśnie między innymi jest miłość rodzajem uskrzydlającego szaleństwa spawającego, że człowiek oprócz tego, że chodzi pięć centymetrów nad ziemią to jeszcze stara się być lepszy niż jest.
Naiwne – być może
Nie wiem jak inni panowie, trudno mi za innych wypowiadać nie znam ich opinii po prostu nie mamy potrzeby rozmowy o takich rzeczach z resztą każdy czuje inaczej
Mogę wiec wypowiadać się wyłącznie w swoim imieniu o tym, za co się kocha kobiety a może na początku, co mnie w was zauracza i sprawia ze chce o was zabiegać lub po prostu chce przebywać w waszym towarzystwie. Nie będzie jednak to jakaś enumeratywne wymienienie posiadanych przez kobietę cech, coś takiego nie istnieje.
Biorę was po prostu nagie takie jak przede mną stoicie ze wszystkimi wadami i zaletami bez zakładania, jakie macie być i jak się zachowywać, kochając to, co was jest piękne.
Niedawno poznałem dwie urocze dziewczyny, jedna jak kotka na blaszanym gorącym dachu, emanowała zmysłowością, pozostając przy tym delikatną, prostolinijną, radosną dziewczyną, która uczyniłaby mężczyznę najszczęśliwszym z ludzi.
Z druga rozmowa była rodzajem intelektualnej gry pełnej wieloznaczności, niedomówień, pułapek, dającą czysta przyjemność. Dziewczyna tajemnicza skrywająca piękny ogród duszy, złote serce, jak wspaniałe może być odkrywanie tego wszystkiego i jak trzeba być ostrożnym by tego nie popsuć. Jak wielką radość by dawało bycie oparciem dla takiej kobiety
Tak, więc drogie Panie każda z was jest wyjątkowa, fascynująca, godna kochania, problem w tym ze wszyscy jesteśmy jak dzieci we mgle nie mogąc siebie odnaleźć
: ładnie powiedziane
kobiety są zupełnie inne niż mężczyźni, ale może to i lepiej, tak to byłoby nudno strasznie 
CudzoziemkA: Arturro no i co się stało z tymi uroczymi dziewczynami?

stromi:
Arturro napisał(a):
Może i wiesz, ale czy faktycznie? W Twoich wypowiedziach sporo określeń n typu: wydaje mi się, powinien być taki a taki, robić to i to, ……………a jak nie to niech spada. Czyli czego chcesz, żywego człowieka czy chodzącego odzwierciedlenia wyobrażeń.
Przypuśćmy, że znalazłby się taki, który początkowo spełniłby Twoje założenia, co natomiast dalej……. Czy nadal miałby starć się zachowywać wedle wymaganego schematu, a co jeśli nie? Czy byś kochała jego za to, jakim jest człowiekiem, czy swoje wyobrażenie o nim?
Może i w moich wypowiedziach jest sporo określeń typu : "wydaje mi się, powinien być taki a taki, robić to i to", ale to ze względu na to, ze trudno coś doradzić czy podpowiedzieć komuś jeżeli mamy bardzo ogólną sytuacje. W tych sprawach nigdy nie ma jednego sprawdzonego scenariusza, a nie chce tez nikomu narzucać swojego zdania.
A co do moich oczekiwań to jak najbardziej chce żywego człowieka i nie szukam ideału (to było by za nudne, pokłócić też się czasem trzeba;)), jakby niektórym mogłoby się wydawać. Jestem wymagająca - uważam, że należy mieć wymagania, ale potrafię tez iść na ustępstwa czy kompromis, a mje oczekiwania też są w granicach zdrowego rozsądku.
Arturro:
stromi napisał(a):
Może i w moich wypowiedziach jest sporo określeń typu : \\\\\\\\\\\\\\\"wydaje mi się, powinien być taki a taki, robić to i to\\\\\\\\\\\\\\\", ale to ze względu na to, ze trudno coś doradzić czy podpowiedzieć komuś jeżeli mamy bardzo ogólną sytuacje. W tych sprawach nigdy nie ma jednego sprawdzonego scenariusza, a nie chce tez nikomu narzucać swojego zdania.
A co do moich oczekiwań to jak najbardziej chce żywego człowieka i nie szukam ideału (to było by za nudne, pokłócić też się czasem trzeba;)), jakby niektórym mogłoby się wydawać. Jestem wymagająca - uważam, że należy mieć wymagania, ale potrafię tez iść na ustępstwa czy kompromis, a mje oczekiwania też są w granicach zdrowego rozsądku.
Far away miss Iza ... far away
Co się z nimi stało? Żyją czekając aż ktoś mocno je przytuli i w ciszy gdzie słychać każde uderzenie serca patrząc prosto w oczy powie, co czuje i jak bardzo jest dla niego ważna.
Tak jak Ty czekasz by powiedzieć Ci o tym jak ślicznie błyszczą Ci się oczy, gdy opowiadasz z przejęciem i pasją o radości, jaką daje nurkowanie, mimo iż robił już tak wiele różnych rzeczy to, jakie pozostaje to dla niego fascynujące. I ze chciałby Ci w tym wszystkim towarzyszyć. O tym jak zabawnie i rozczulająco marszczy się Twój nosek, gdy się śmiejesz. O tym ze nie mógł spać i jak bardzo się martwił, gdy stłukłaś kolano…… i jeszcze wiele, wiele innych.
Czyż nie to Ty oraz pozostałe dziewczyny chciałaby usłyszeć?
CudzoziemkA:
Arturro napisał(a):
Far away miss Iza ... far away
Co się z nimi stało? Żyją czekając aż ktoś mocno je przytuli i w ciszy gdzie słychać każde uderzenie serca patrząc prosto w oczy powie, co czuje i jak bardzo jest dla niego ważna.
Tak jak Ty czekasz by powiedzieć Ci o tym jak ślicznie błyszczą Ci się oczy, gdy opowiadasz z przejęciem i pasją o radości, jaką daje nurkowanie, mimo iż robił już tak wiele różnych rzeczy to, jakie pozostaje to dla niego fascynujące. I ze chciałby Ci w tym wszystkim towarzyszyć. O tym jak zabawnie i rozczulająco marszczy się Twój nosek, gdy się śmiejesz. O tym ze nie mógł spać i jak bardzo się martwił, gdy stłukłaś kolano…… i jeszcze wiele, wiele innych.
Czyż nie to Ty oraz pozostałe dziewczyny chciałaby usłyszeć?
Nie wiem co chciałyby usłyszeć pozostałe dziewczyny.. Z resztą ktoś kiedyś stwierdził, że nie liczą się słowa tylko czyny. Powiedzieć można wszystko i tak naprawdę nikt nie wie ile w wypowiedzianych słowach jest prawdy. Chodzi o to, że czasem za dużo słów prowadzi do niepotrzebnych nieporozumień i potem jakoś trudno to wszystko odkręcić. Z drugiej strony to rozmowa, czyli większa ilość słów może zapobiec nieporozumieniom. Nie ukrywam, że kobiety mimo iż chcą pokazać, że są silne i dają sobie radę to gdzieś w środku na pewno jest pragnienie poczucia bezpieczeństwa i chęć przytulenia się, podparcia na silnym męskim ramieniu. Cieszyłabym się gdyby ktoś dzielił ze mną moją pasję w większym czy mniejszym stopniu.. cieszyłabym się wiedząc, że ktoś się o mnie martwi czy troszczy, że akceptuje mnie z moimi dziwactwami i nieznośnym charakterem. Myślę, że gdyby ktoś chciałby mi powiedzieć o tym jak ważna dla Niego jestem to by mi o tym powiedział..
Piotr_Mietus:
CudzoziemkA napisał(a):
Z resztą ktoś kiedyś stwierdził, że nie liczą się słowa tylko czyny. Powiedzieć można wszystko i tak naprawdę nikt nie wie ile w wypowiedzianych słowach jest prawdy. Chodzi o to, że czasem za dużo słów prowadzi do niepotrzebnych nieporozumień i potem jakoś trudno to wszystko odkręcić. Z drugiej strony to rozmowa, czyli większa ilość słów może zapobiec nieporozumieniom.
Właśnie tym bardziej ludzie powinni z sobą rozmawiać. Czasem prowadzi to do nieporozumień ja tak ostatnio miałem. Tu też trzeba pamiętać o podejściu dwoiga ludzi. Najłatwiej się obrazić, ale to do niczego nie prowadzi. Jednakże jeśli jest dwoje mądrych osób szanujących się to można bardzo dużo dobrego zrobić. Ja dzięki takim rozmowom otworzyłem się na wiele spraw, inaczej patrzę na świat. Kiedy mam problem to wiem, że zawsze jest ktoś z kim mogę się podzielić swoimi obawami i uzyskać wsparcie. Zawsze warto omówić sporne kwestie z kimś zaufanym. Opinia osoby neutralnej potrafi być bezcenna.
2012-05-20 02:06:58
Taneczna zabawa pod chmurka;)2012-05-20 00:25:59
Kumkum rerek idziemy na rowerek2012-05-20 00:24:55
07-10.06 (Boże Ciało) - wypad wypoczynkowo-rowerowy Skorzęcin2012-05-20 00:23:12
26-27.05.2012 (sb-nd) Wyjazd rowerowy - Jeziorsko2012-05-19 23:42:58
Noc Muzeów 2012 19/20 maja 2012czytane artykuły
Książka: Sexcode. Kodeks Uwodzenia
Książka: Alchemia Uwodzenia, czyli Erotyczna Manipulacja Mężczyznami
Książka: Jak Oczarować Kobietę? Poradnik Uwodziciela
Książka: Zostań jej Obsesją. Rozkoszne Techniki Seksualne.
copyright (c) SingleLodz.pl
realizacja: e-solution 2010 | pozycjonowanie stron łódź e-pozycja.pl


